Dogrzewanie pokoju prądem bez rachunku, który zwala z nóg
Jeden pokój w domu zawsze jest chłodniejszy od pozostałych. Sypialnia nad garażem, pokój od północy, pomieszczenie na końcu obiegu grzewczego albo dobudowany zimowy ogród. Najprostszą odpowiedzią jest grzejnik elektryczny wstawiony do gniazdka i to rozwiązanie ma opinię kosztownej ostateczności.
Opinia ta jest częściowo słuszna, ale wynika głównie z tego, że najczęściej stosuje się je źle: jako stałe źródło ciepła w pomieszczeniu, którego prawdziwym problemem jest coś innego.

Najpierw sprawdź, dlaczego jest zimno
Zanim padnie decyzja o dogrzewaniu, warto ustalić przyczynę, bo od niej zależy, czy rozwiązanie ma być stałe, czy tymczasowe.
Pierwsza możliwość to niedostateczna moc grzejnika w tym pomieszczeniu. Zdarza się przy rozbudowie, gdy powiększono pokój bez zmiany instalacji, albo gdy pierwotny dobór był optymistyczny.
Druga, częstsza, to nieprawidłowy rozdział przepływu w instalacji. Grzejnik ma odpowiednią moc, ale dostaje za mało wody, bo obiegi bliższe źródła zabierają większość przepływu. Objawem charakterystycznym jest grzejnik letni przy pełnym otwarciu zaworu, podczas gdy w pokoju przy kotłowni trzeba przymykać.
Trzecia to straty przez przegrody: nieocieplony strop nad pokojem, ściana zewnętrzna bez izolacji, nieszczelne okno albo mostek termiczny przy płycie balkonowej.
Tylko w pierwszym przypadku dogrzewanie elektryczne jest rozwiązaniem właściwym jako stałe. W drugim naprawą jest regulacja instalacji, w trzecim termomodernizacja, a grzejnik elektryczny maskuje wtedy problem, płacąc za to co miesiąc.
Regulacja, czyli rozwiązanie bez dokładania mocy
Jeżeli przyczyną jest rozdział przepływu, naprawa nie wymaga żadnego nowego urządzenia, tylko ustawienia tego, co już jest.
Służą do tego zawory z nastawą wstępną na grzejnikach oraz, w instalacjach z kilkoma gałęziami, zawór regulacyjny przepływu wody montowany w każdej gałęzi. Ich zadaniem jest wprowadzenie zdefiniowanego oporu, tak aby przepływ rozdzielił się proporcjonalnie do zapotrzebowania, a nie do odległości od kotła.
Wartości nastaw wynikają z obliczeń projektowych. W instalacji, dla której projektu nie ma, wykonuje się regulację metodą pomiarową: mierzy się temperatury zasilania i powrotu na każdym grzejniku i koryguje nastawy tak, aby różnica była zbliżona we wszystkich.
To praca na kilka godzin, wykonywana raz, po której instalacja zachowuje się przewidywalnie przez lata. Koszt jest nieporównywalnie niższy niż dokładanie mocy, a efekt trwały, bo nie generuje żadnych kosztów eksploatacyjnych.
Warto o tę czynność zapytać przy przeglądzie instalacji, bo bywa pomijana zarówno przy wykonaniu nowej, jak i przy późniejszym serwisie.
Kiedy grzejnik elektryczny jest właściwym wyborem
Są sytuacje, w których dogrzewanie prądem jest rozwiązaniem sensownym i tańszym od alternatyw.
Pierwszą jest pomieszczenie użytkowane nieregularnie: gabinet, pokój gościnny, pracownia. Ogrzewanie wodne wymaga utrzymywania temperatury albo długiego nagrzewania, grzejnik elektryczny osiąga pełną moc w kilka minut i tak samo szybko przestaje grzać.
Drugą jest pomieszczenie, do którego doprowadzenie instalacji wodnej wymagałoby przebudowy: poddasze, dobudówka, garaż zaadaptowany na pomieszczenie użytkowe. Koszt instalacji przewyższa wtedy wieloletnią różnicę w kosztach eksploatacji.
Trzecią jest okres przejściowy, wrzesień i maj, gdy uruchamianie całego ogrzewania dla jednego chłodnego wieczoru nie ma sensu.
Popularny w takich zastosowaniach grzejnik atlantic występuje w wersjach konwekcyjnych, promiennikowych i z rdzeniem akumulacyjnym, przy czym różnią się one sposobem oddawania ciepła i przez to komfortem odczuwalnym.
Konwekcyjny nagrzewa powietrze i działa szybko, ale powoduje ruch powietrza i unoszenie kurzu. Promiennikowy ogrzewa powierzchnie i ludzi, dając odczucie ciepła przy niższej temperaturze powietrza. Akumulacyjny magazynuje ciepło i oddaje je stopniowo, co pozwala wykorzystać taryfę z tańszą energią w określonych godzinach.
Sterowanie, które decyduje o rachunku
Największą przewagą ogrzewania elektrycznego jest możliwość precyzyjnego sterowania, a największym marnotrawstwem jej niewykorzystanie.
Grzejnik z termostatem elektronicznym i programatorem tygodniowym pracuje wyłącznie wtedy, gdy pomieszczenie jest używane, i utrzymuje temperaturę obniżoną przez resztę czasu. Różnica wobec urządzenia bez sterowania, włączanego i wyłączanego ręcznie, sięga w praktyce kilkudziesięciu procent zużycia.
Drugim narzędziem jest wykrywanie otwartego okna, dostępne w części urządzeń. Grzejnik wyłącza się przy gwałtownym spadku temperatury i wraca do pracy po jej ustabilizowaniu. W pokoju wietrzonym codziennie rano to funkcja, która realnie oszczędza.
Trzecim jest umiejscowienie. Grzejnik pod oknem neutralizuje strumień chłodnego powietrza opadający po szybie, ustawiony przy ścianie wewnętrznej ogrzewa pomieszczenie, w którym przy oknie nadal ciągnie po podłodze.
- Ustal przyczynę, zanim dołożysz moc. Letni grzejnik przy pełnym otwarciu zaworu to problem regulacji, nie mocy.
- Wykonaj regulację hydrauliczną instalacji, jeżeli różnice między pomieszczeniami są wyraźne.
- Wybierz urządzenie z programatorem, bo to sterowanie, a nie sama moc, decyduje o rachunku.
- Ustaw grzejnik pod oknem, jeżeli to możliwe, bo tam powstaje odczuwalny dyskomfort.
Pierwszy punkt oszczędza najwięcej. Dogrzewanie prądem pomieszczenia, którego grzejnik po prostu nie dostaje wody, oznacza płacenie co miesiąc za problem, który dałoby się rozwiązać raz, kluczem imbusowym i pół dnia pracy.
Grzejniki elektryczne, zawory regulacyjne i osprzęt sterujący wraz z danymi doborowymi znajdziesz na www.onninen.pl. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.
